Wydawałoby się, iż po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2014 r. (syg. K 7/13), w którym Trybunał dokonał ustalenia, jakie kryteria statuują nieodpłatne świadczenie do zakwalifikowania go jako przychodu pracownika z tytułu stosunku pracy, dokonanie klasyfikacji poszczególnych świadczeń przez pracodawcę lub organy podatkowe nie powinno przysparzać trudności.
Niestety, praktyka nie jest już tak różowa i można zaobserwować, iż pomimo wskazówek Trybunału zarówno pracodawcy jak i organy podatkowe prezentują niejednokrotnie stanowiska, które nijak się mają do zasad przedstawionych przez Trybunał.
Dla przypomnienia, zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego, za przychód pracownika mogą być uznane świadczenia, które:
- zostały spełnione za zgodą pracownika (pracownik skorzystał z nich dobrowolnie) i
- zostały spełnione w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść, i
- korzyść ta jest wymierna i przypisana indywidualnemu pracownikowi (nie jest dostępna w sposób ogólny dla wszystkich podmiotów).
Powyższe, wydawałoby się jasne przesłanki sprawiają problemy nie tylko podatnikom, lecz także organom podatkowym i sądom. W kategorii „kontrowersyjnych” mieści się niewątpliwie wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (sygn. I SA/Gd 949/15), w którym sąd uznał, że przejazd taksówką na lotnisko, z którego rozpoczyna się podróż służbowa pracownika, stanowi jego przychód, od którego pracownika powinien zapłacić podatek.
Podejście takie należy uznać za co najmniej niezrozumiałe. Nie powinno być wątpliwości, iż pracownik, który udaje się w podróż służbową drogą lotniczą musi dostać się na lotnisko i trudno wymagać od niego, aby robił to na własny koszt. Nie można zaakceptować stanowiska, iż świadczenie (w postaci przejazdu taksówką na lotnisko) jest spełnione w interesie pracownika a nie pracodawcy.
Na przeciwnym biegunie zmagań z przejazdami taksówką znajduje się stanowisko wyrażone przez podatnika we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej, w którym podatnik wniósł o potwierdzenie, iż przejazd pracownika taksówką ze spotkania biznesowego w godzinach wieczornych (na koszt pracodawcy) stanowi przychód tego pracownika i powinien podlegać opodatkowaniu PIT.
Jak wskazano we wniosku, przejazdy taksówką mają miejsce, gdy udział w spotkaniu biznesowym jest obowiązkowy, a pracownik nie ma możliwości powrotu w godzinach wieczornych komunikacją miejską lub jest to niebezpieczne.
Mając na uwadze przesłanki wskazane w wyroku Trybunału Konstytucyjnego, stanowisko podatnika przedstawione we wniosku powinno zostać uznane za nieprawidłowe. Do takich też wniosków doszedł Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach. W wydanej interpretacji (IBPB-2-1/4511-327/15/DP) wskazał na przywołany wyrok Trybunału i wyjaśnił, że sfinansowanie kosztów powrotu do domu z obowiązkowego spotkania biznesowego następuje niewątpliwie za zgodą pracownika. Świadczenie to nie jest jednak spełnione w jego interesie, ale w interesie pracodawcy (co zresztą przyznała sama spółka we wniosku o interpretację). Z tego wynika, że nie zostały spełnione wszystkie przesłanki wskazane w wyroku Trybunału, gdyż korzyść z tego tytułu osiąga głównie pracodawca.
Podsumowując, nie zawsze, gdy pracownik jedzie taksówką na koszt pracodawcy, uzyskuje on przychód z tego tytułu. Co więcej, można przypuszczać, iż w zdecydowanej większości przypadków przychód taki nie powstanie ze względu na brak spełnienia przesłanki mówiącej o spełnieniu świadczenia w interesie pracownika. Trudno przypuszczać, aby rozsądny pracodawcą fundował pracownikom przejazdy taksówkami przy każdej okazji, zupełnie niezwiązanej z wykonywaniem przez nich zadań służbowych. Niemniej, nadal mogą pojawiać się wątpliwości w przypadkach, gdzie utrudnione będzie przygotowanie mocnej argumentacji przemawiającej za przyjęciem, iż przejazd odbywa się wyłącznie w interesie pracodawcy a każda z sytuacji powinna być rozpatrywana oddzielnie.