Prawo do bycia zapomnianym nie dotyczy danych ujawnionych w KRS

Dnia 9 marca 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej („TSUE”) wydał w sprawie C-398/15 Camera di Commercio, Industria, Artigianato e Agricoltura di Lecce przeciwko Salvatoremu Manniemu, ważne, choć mogłoby się wydawać oczywiste, rozstrzygnięcie. Wskazano w nim mianowicie, iż  tzw. „prawo do bycia zapomnianym” nie znajduje zastosowania, jeżeli chodzi o dane ujawnione w rejestrach handlowych państw członkowskich.

(więcej…)

Trzeba ujawnić sprzeczność interesów członka zarządu z interesami spółki

O zmianach w kodeksie spółek handlowych, które weszły w życie 1 stycznia 2017 r. na mocy „ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców” pisaliśmy już tutaj i tutaj. Prócz zmian dotyczących prokury i wspólników mniejszościowych czy wypłaty dywidendy, ustawodawca wprowadził dodatkowe obowiązki dla członków zarządu spółek. Dzisiaj przybliżymy kolejną regulację mającą niebagatelne znaczenie dla członków zarządu spółki z o.o. oraz spółki akcyjnej

(więcej…)

Raportowanie niefinansowe – wyraz społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstwa, a od niedawna również obowiązek największych podmiotów

Rosnąca wrażliwość na kwestie pracownicze, praw człowieka, środowiska naturalnego czy etyczne powoduje, że coraz większego znaczenia nabierają zasady społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw (ang. Corporate Social Responsibility, CSR). W ich zakresie mieści się również prawidłowa komunikacja z otoczeniem, która przybiera formę raportowania niefinansowego. Od 26 stycznia 2017 r. informowanie o przyjętych politykach w zakresie społecznych aspektów prowadzenia biznesu jest przedmiotem prawnego obowiązku nałożonego na największe polskie podmioty gospodarcze.

(więcej…)

Odpowiedzialność karna członka zarządu za zmowę

Jeden z ostatnich wpisów na blogu Jarka Fidali dotyczący odpowiedzialności za naruszenie prawa konkurencji skłonił mnie do analizy kwestii odpowiedzialności zarządu spółki za działania naruszające regulacje prawa konkurencji. Jak słusznie wskazuje Jarek, w polskiej regulacji prawa konkurencji nie możemy mówić na razie o odpowiedzialności karnej. Mówiąc kolokwialnie „za zmowę nie idzie się do więzienia”. Czy jednak jest tak do końca? Co z art. 296 kodeksu karnego, który wprost nakłada na członków zarządu odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną spółce? Jarek właśnie do tego odnosi się w swoim wpisie.
Mając na uwadze wysokość kar nakładanych przez Prezes UOKiK, będzie to dla spółki szkoda, i to w znacznych rozmiarach. Czy zatem uczestniczący w zmowie członek zarządu, działania którego skutkują nałożeniem na spółkę kary pieniężnej, nie będzie podlegał odpowiedzialności karnej? Czytaj dalej

Polecenia dla zarządu

Witam,

od jakiegoś czasu zajmuję się na blogu problematyką wydawania zarządowi spółki z o.o. wiążących poleceń przez zgromadzenie wspólników. Wpisem odwołującym się do uzasadnienia ustawy z dnia 12 grudnia 2003 roku wyjaśniłem, iż pomimo kontrowersji, nie jest to omyłka ustawodawcy, lecz jego świadome działanie. Regulacja dopuszczająca możliwość wydawania poleceń przez zgromadzenie wspólników odwołuje się bowiem do odmiennej istoty każdej z dwóch spółek kapitałowych. Spółka akcyjna jest przedstawiana, jako „spółka w pełni kapitałowa”, podczas gdy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ma nadal silne cechy spółki osobowej. W efekcie, o ile w spółce akcyjnej wydawanie przez walne zgromadzenie poleceń zarządowi jest uznawane za niedopuszczalne, o tyle w spółce z o.o., jako „nie w pełni kapitałowej” pozostawać powinno w zgodzie z jej istotą.

Czy słusznie? Taki pogląd jest krytykowany. Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat. Zachęcam do dyskusji.

Pozdrawiam

Upływ kadencji i wygaśnięcie mandatu

W ostatnim wpisie dotyczącym wygaśnięcia mandatów członków zarządu odwoływałem się do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2010 roku (sygn. akt III CZP 23/10). Obiecałem wtedy wrócić do tematu po opublikowaniu uzasadnienia. Czynię to zgodnie z obietnicą, tym bardziej, iż po lekturze uzasadnienia uchwały chciałbym zwrócić waszą uwagę na dwie istotne kwestie natury praktycznej.

Pierwsza z nich wynikała już z samej sentencji. Sąd Najwyższy wyraźnie przyznał, że istnieje możliwość przyjęcia w umowie spółki, iż członkowie zarządu będą powoływani „na czas nieokreślony”. Regulacja taka przyniesie zamierzony skutek – a zatem wyeliminuje ryzyko wygaśnięcia mandatów członków zarządu wskutek uprzedniego upływu ich kadencji. Na marginesie podkreślić należy, iż tylko wskazanie w umowie spółki, iż członkowie organu będą powoływani na czas nieokreślony, będzie skuteczne. Zawarcie zatem takiego zapisu w samej uchwale powołującej, przy jednoczesnym braku stosownej regulacji w umowie spółki skutkować będzie zastosowaniem regulacji przepisu 202 §1 KSH. W efekcie, mandat wygaśnie z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji. Więcej na ten temat pisałem w ostatnim wpisie.

Analiza uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego prowadzi mnie jednak do dalszego wniosku. Wniosku równie, o ile nie bardziej istotnego. Zwróćcie bowiem uwagę na stan faktyczny na podstawie którego orzekały sądy w tej sprawie. Dla tych z was, którym nie chce się czytać całego uzasadnienia - w skrócie. Członek zarządu został powołany uchwałą „na czas nieoznaczony”. Sama umowa spółki nie zawierała regulacji dotyczącej kadencyjności. Po ponad trzech latach od dnia powołania (w tym czasie odbyły się dwa zwyczajne zgromadzenia wspólników zatwierdzające sprawozdania finansowe), członek zarządu złożył oświadczenie o odwołaniu udzielonej prokury. Sąd nie uwzględnił go jednak wskazując, iż mandat jego już wygasł, a zatem nie był on upoważniony do złożenia takiego oświadczenia. Ostatecznie okazało się, iż w tym wypadku sąd miał rację. Mandat członka zarządu wygasł z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji. A zatem począwszy od tego dnia osoba ta nie mogła już skutecznie działać jako członek zarządu spółki. Rodzi to istotne konsekwencje, biorąc pod uwagę szereg czynności wykonywanych przez taką osobę już po dniu  wygaśnięcia jej mandatu, zawierane przez nią umowy, czy też, jak w naszym przypadku, udzielane i odwoływane prokury lub pełnomocnictwa. W przypadku niefortunnego określenia w umowie spółki minimalnej liczby członków zarządu (np. „od dwóch do czterech”, lub co gorsza „dwóch członków”), wygaśnięcie mandatu członka zarządu może skutkować tzw. „kadłubowym zarządem”, a tym samym pozbawieniem spółki jej organu zarządzającego.

Dlaczego zwracam na to uwagę? Bo wiem, iż w praktyce bardzo dużo spółek nie kontroluje przebiegu kadencji członków swoich organów. Czasem ingeruje w to Sąd rejestrowy wzywając spółkę do przedłożenia uchwały o powołaniu nowych członków zarządu lub powołaniu dotychczasowych na kolejną kadencję. Nie jest to jednak reguła.  Ma to istotne znaczenie zwłaszcza, przy uwzględnieniu faktu, iż wiele umów spółek nie odwołuje się w ogóle do kwestii kadencji członków zarządu (otwierając tym samym drogę do wygaśnięcia mandatu członka zarządu po najbliższym zwyczajnym zgromadzeniu wspólników). Jak temu zapobiec? Po pierwsze, formułując postanowienia umowy spółki należy zawsze pamiętać o uregulowaniu kwestii kadencji członków organów. Po drugie, należy kontrolować przebieg kadencji i mandatów członków, po to aby w odpowiednim momencie powołać ich na kolejną kadencję.

W związku z zainteresowaniem tematem, kolejne wpisy na blogu poświęcę analizie zasad ustalania momentu upływu kadencji i wygaśnięcia mandatu, a następnie skutkom ich naruszenia, w tym tzw. „zarządowi kadłubowemu”.

Oczywiście jak zawsze zapraszam do komentowania i zadawania pytań. Uczyni to analizę tematu wygaśnięcia mandatów jeszcze  ciekawszą i przydatną praktycznie.

Pozdrawiam

Członek zarządu pełnomocnikiem

Kolejny wpis postanowiłem poświęcić dość istotnej kwestii, jaką są zasady reprezentacji spółki kapitałowej. W praktyce dość często spotykam się bowiem z problemem pojawiającym się w spółkach, w których przewidziano regułę reprezentacji dwuosobowej (np. dwóch członków zarządu łącznie, lub członek zarządu łącznie z prokurentem). W spółkach tych dojść może bowiem do sytuacji, w której jeden z członków zarządu nie jest dostępny w danym terminie celem złożenia swego podpisu (np. gdy członkowie zarządu często przebywają za granicą). Problem ten ma charakter istotny zwłaszcza w przypadku, gdy dla dokonania danej czynności niezbędne jest dochowanie konkretnego terminu, lub gdy termin jej dokonania został wcześniej uzgodniony pomiędzy stronami, a jego zmiana wiązałaby się z dodatkowymi utrudnieniami lub kosztami. Co zrobić w takiej sytuacji? Co do zasady wypada wtedy skorzystać z instytucji pełnomocnika, który zastąpi dwóch członków zarządu przy zawarciu danej umowy. Co jednak w sytuacji, gdy waga zawieranego kontraktu jest na tyle istotna, że umocowanie osoby trzeciej do jego zawarcia wiązałoby się z dodatkowym ryzykiem? Ponadto, czy zarząd musi zdecydować się na udzielenie umocowania osobie, która bardzo często nie brała wcześniej udziału w negocjacjach prowadzonych przez jego członków? Czytaj dalej